Top Farms Nasiona Agroporady Wiosenna wegetacja zbóż. Jakich błędów unikać?
21 marca 2018

Wiosenna wegetacja zbóż. Jakich błędów unikać?

nawożenie
Nawożenie RSM. Fot. Sylwia Krupiak

Poruszaliśmy już tematykę uprawy przedsiewnej i techniki siewu zbóż, zwracając uwagę na te elementy agrotechniki, które mają decydujący wpływ na prawidłowy rozwój początkowy plantacji zbóż. Wiosna to okres szczególnego natężenia wielu zabiegów, które trzeba wykonać w zbliżonym czasie na wielu plantacjach, w optymalnym terminie, pomimo nie zawsze sprzyjającej aury wiosennej. Jakie zabiegi są najważniejsze i jaki mają wpływ na dalszy stan plantacji?

Nawożenie mineralne – azot i nie tylko

Nawożenie, jest rzeczą wielce skomplikowaną i nie można traktować tego procesu rutynowo. Proponujemy, żeby każde pole traktować indywidualnie, jako osobne stanowisko, na które należy inaczej spojrzeć pod kątem nawożenia mineralnego. W takim razie, od czego zacząć?

Na początku musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań odnośnie naszego pola:

  • Jaki plon chcemy uzyskać w uprawie głównej?
    zły stan plantacji
    Zbyt późne nawożenie – słabo rozkrzewiona plantacja, konkurencja chwastów. Fot. Sylwia Krupiak
  • Jaki przedplon był zbierany na tym polu i jaki plon uzyskaliśmy?
  • Czy plon uboczny (np. słoma) został zebrany czy rozdrobniony i przyorany?
  • Czy i w jakiej dawce zastosowano nawożenie organiczne pod przedplon?
  • Jakie było jesienne nawożenie mineralne i organiczne?
  • Jaki jest odczyn pH gleby?
  • Jakie były opady zimą, głównie ich rozkład, który ma wpływ na wymywanie składników z gleby?
  • Opierając się na wynikach aktualnych analiz glebowych określić zasobność w podstawowe składniki pokarmowe: P2O5, K2O, MgO (nawożenie podstawowe P i K powinno zostać już zbilansowane jesienią, przed siewem, lub wykonane późną jesienią pogłównie),
  • W miarę możliwości skorzystać z analiz na zawartość azotu mineralnego w poziomie 0-30 i 30- 60 cm lub nawet w trzech poziomach 0-30, 30-60 i 60-90 cm (wykonuje je Stacja Chemiczno Rolnicza lub wyspecjalizowane firmy).

Jak widać tych pytań jest wiele i dopiero odpowiedzi na nie pomogą nam zaplanować wielkość nawożenia mineralnego w okresie wiosennym.

Beczka Liebiga – składnik w minimum

Beczka Liebiga
Beczka Liebiga – pierwiastek, którego jest najmniej ogranicza przyswajanie składników pokarmowych.

Coraz częściej gospodarstwa wykonują wczesną wiosną analizy gleby na zawartość azotu mineralnego, co pozwala im precyzyjnie zbilansować zapotrzebowanie roślin na ten składnik. Pamiętajmy, że podstawowe składniki NPK to nie wszystko, równie ważne jest nawożenie siarką i magnezem w formie mineralnej, a nie tylko dolistnej oraz nawożenie mikroelementami np.: manganem, miedzią, cynkiem i borem. Najważniejszy jest zawsze ten składnik, który jest w minimum, gdyż do jego poziomu ustali się wysokość uzyskanego plonu, mówi o tym tzw. Beczka Liebiga.

Dodatkowe informacje, takie jak: ilość pędów bocznych, kondycja roślin, poziom nawożenia jesiennego mają istotny wpływ na sposób dalszego prowadzenia plantacji.

Plantacja bujna z wczesnego terminu siewu

pszenica fidelius
Prawidłowo prowadzona plantacja pszenicy ozimej Fidelius, stan na 15 maja 2013. Fot. Sylwia Krupiak

Jeśli plantacja jest bujna i w dobrej kondycji możemy pierwszą dawkę nawożenia azotowego nieco opóźnić lub zmniejszyć w celu zahamowania rozwoju lub redukcji nadmiaru pędów bocznych.

pszenica fidelius
Pszenica ozima Fidelius, optymalne rozkrzewienie roślin – ocena wiosenna 20 kwietnia 2013. Siew 15 września 2012. Fot. Sylwia Krupiak

Nadmierne    nawożenie    azotem    takiego    łanu powoduje dodatkowe krzewienie się roślin. Zbyt duża obsada źdźbeł na 1 m2 prowadzi do wydłużania się roślin i do ich wydelikacenia (ponieważ konkurują o światło), co w konsekwencji prowadzi do wylegania. Wiosną często ujawniają się błędy popełnione jesienią podczas siewu, a najczęstszy z nich to niedostosowanie normy wysiewu do terminu siewu. Na skutek zbyt wysokiej konkurencji pomiędzy roślinami w łanie zmniejsza się ilość zaprogramowanych w tym czasie ziaren w kłosie  i spada MTZ. Nadmiar bezproduktywnych źdźbeł zużywa składniki mineralne i wodę, które mogłyby być wykorzystane na wytworzenie plonu ziarna przez rośliny produktywne (z kłosami).

Plantacja słaba z opóźnionego terminu siewu

pszenica ozima ostroga
Pszenica ozima Ostroga, stan plantacji na 20 kwietnia 2013 (siew 10 października 2012). Zalecany wiosenny zabieg dokrzewienia roślin. Fot. Sylwia Krupiak

Na słabych plantacjach lub z opóźnionych terminów siewów (o niskiej obsadzie roślin) musimy pierwszą dawkę nawożenia azotowego zastosować jak najwcześniej:

 

  • jeszcze w lutym (na terenach objętych OSN* stosuje się w okresie od 1 marca do 15 listopada);
  • wcześnie w marcu, aby pobudzić rośliny do krzewienia i uzyskać optymalną obsadę źdźbeł kłosonośnych na 1 m2.

W praktyce często nie można tak wcześnie wjechać w pole (zalegająca pokrywa śniegu, zbyt duża wilgotność gleby) i rolnicy spóźniają się z pierwszą dawką  azotu.  Ma to poważne konsekwencje w przebiegu rozwoju plantacji. Głodne rośliny broniąc się, redukują pędy boczne i zawiązki kłosków, które już zostały utworzone a jeszcze ich nie widzimy gołym okiem.

Kolejna dawka azotu

faza strzelania w źdźbło
Początek fazy strzelania w źdźbło. Fot. Sylwia Krupiak

Druga dawka azotu wpływa na stabilizację liczby źdźbeł w łanie oraz zawiązywanie kłosków w kłosie i ziaren. W sezonie o korzystnym przebiegu pogody (optymalna ilość opadów i co bardzo ważne ich rozkład w czasie), możemy zwiększyć drugą dawkę azotu, gdyż plantacja rokuje dobry plon, natomiast w przypadku suszy zmniejszamy tę dawkę lub wręcz z niej rezygnujemy, ponieważ użyty nawóz nie rozpuści się i nie będzie dostępny dla roślin w okresie, kiedy go potrzebują, może to spowodować nawet uszkodzenie rośliny.

 

Zwalczanie chwastów – wiosną czy jesienią?

Najlepiej zwalczać chwasty, kiedy są jak najmniejsze lub zapobiegać ich wschodom. Jesienne zwalczanie chwastów

słabo rozkrzewiona roślina
Roślina słabo rozkrzewiona i niewystarczająco odżywiona. Fot. Sylwia Krupiak

jest zwykle tańsze i daje lepszy efekt plonotwórczy, niż zabiegi wiosenne, które powinniśmy traktować, jako zło konieczne lub też możliwość dokonania poprawek, gdy zawiódł herbicyd użyty jesienią.

Z przeprowadzeniem wiosennego zwalczania chwastów wiąże się wiele problemów:

  • ze względu na wysoką wilgotność gleby utrudniony jest wczesny (terminowy) wjazd na pole, a rosnące chwasty konkurują o składniki pokarmowe, wodę i światło z roślinami uprawnym w fazie, gdy zboże „programuje” wielkość kłosa i ilość ziaren,
  • nocne przymrozki eliminują wykonanie zabiegów ze względu na narażenie roślin uprawnych na uszkodzenia – a chwasty dalej rosną,
  • efektywność wykonania zabiegu w zagęszczonym łanie jest mniejsza – pokrycie chwastów cieczą roboczą jest mniejsze a wyższe dawki herbicydów potrzebne do ich zwalczania nie są obojętne dla roślin zbóż, a nawet mogą doprowadzić do ich uszkodzenia.

Chwasty trzeba zwalczać jesienią z dwóch podstawowych powodów: jesienny zabieg przekłada się na wyższy efekt plonotwórczy i zwykle koszt herbicydów zastosowany w tym okresie jest niższy od zabiegu wiosennego.

Skracanie i regulowanie łanu

zachwaszczona plantacja
Plantacja silnie zachwaszczona w okresie wiosennym. Fot. Sylwia Krupiak

Skracanie źdźbła jest ważnym elementem pielęgnacji łanu, wykonywanym wiosną. Zboże, które wylega przed żniwami powoduje problemy z jego zbiorem, omłot jest bardziej czasochłonny i kosztowny. Często ziarno traci parametry jakościowe, jest bardziej skłonne do porastania i podatne na zainfekowanie grzybami pleśniowymi, które wytwarzają trujące mykotoksyny.

Regulatory wzrostu stosujemy nie tylko po to, aby skrócić rośliny, ale dzięki nim możemy także wpływać na ich wzrost i rozwój. Jeżeli chcemy dokrzewić plantację, musimy przyhamować rozwój pędu głównego a pobudzić pędy boczne. Zastosowanie regulatorów wzrostu opóźnia proces strzelania w źdźbło natomiast wydłuża czas tworzenia się zawiązków kłosów (w efekcie są one dorodniejsze) i zwiększa ilość ziarniaków.

Obecnie na rynku mamy dostępne cztery substancje chemiczne o charakterze regulatorów wzrostu, są to:

  • Chlorek chloromekwatu tzw. CCC (np.: Antywylegacz Płynny 675 SL, Cycocel 750 SL, itp.);
  • Trineksapak etylu (np.: Moddus);
  • Etefon (np.: Cerone 480 SL);
  • Chlorek mepikwatu (np. Medax Top).
porażone ziarno
Ziarno porażone. Fot. Sylwia Krupiak

Rodzaj użytego regulatora i jego dawkę zawsze uzależniamy od stanu plantacji, fazy rozwoju roślin, warunków pogodowych (temperatura i nasłonecznienie) oraz terminu wykonywania zabiegu. Jeśli plantacja jest słabo rozkrzewiona, zalecane jest stosowanie preparatu zawierającego CCC we wczesnej fazie rozwoju roślin, przed rozpoczęciem strzelania w źdźbło w celu dokrzewienia i wyrównania łanu.

Stosowane zabiegi

W przypadku plantacji dobrze rozkrzewionych i wybujałych nie pobudzamy roślin do nadmiernego krzewienia, lecz skracamy i usztywniamy źdźbło. Zabieg wykonujemy w momencie, kiedy pierwsze kolanko znajduje się do 1 cm nad węzłem krzewienia. (zdjęcie). W przypadku dobrze rozwiniętych plantacji i zapowiadających dobry plon, kolejny zabieg skracania źdźbła należy wykonać w fazie kształtowania liścia flagowego. Wykonując zabieg regulowania plantacji należy pamiętać, że niektóre herbicydy (sulfonylomocznikowe) i fungicydy (triazole) mają działanie hamujące wzrost roślin i wzmagają działanie regulatorów wzrostu – efektem może być wydłużenie fazy strzelania w źdźbło, a w następstwie tego opóźnione kłoszenie i dojrzewanie.

zdrowe ziarno
Ziarno zdrowe. Fot. Sylwia Krupiak

Reasumując, każdy rok i każde pole jest inne, dlatego strategię skracania i regulowania łanu należy dopasować do aktualnych warunków pogodowych i środowiskowych.

Fungicydy

Zwalczanie chorób grzybowych w trakcie wegetacji zapewnia utrzymanie roślin w dobrej kondycji. Zdrowotność blaszki liściowej zwiększa powierzchnię fotosyntezy, roślina wytwarza więcej asymilatów, które dostarczane są do kłosa i magazynowane w ziarnie w postaci plonu. Z prawidłowo chronionych plantacji zbóż uzyskujemy wyższe plony, o wyższych parametrach jakościowych i zdrowotnościowych (zdjęcie zboża porażone mykotoksynami). Jednakże ochrona fungicydowa jest kosztowna i dlatego zastosowanie fungicydów powinno byś starannie przemyślane i dobrane w zależności od kondycji plantacji i przebiegu pogody.

zabieg fungicydowy
Zabieg fungicydowy w zbożach. Fot. Sylwia Krupiak

Reasumując, wszystkie zabiegi agrotechniczne są bardzo ważne dla rozwoju plantacji zbóż. Miejmy na uwadze to, że jesienią powstaje fundament naszych plonów a wiosną poprzez prawidłowe zabiegi modulujemy zaprogramowany potencjał. Im większą dysponujemy wiedzą na temat naszego pola i roślin tym efektywniej możemy reagować i wpływać tym na wielkość i jakość plonu. Możemy wtedy efektywnie prowadzić plantację, a uzyskany plon przyniesie nam wysoki zysk.

*OSN – Obszary Szczególnie Narażone

Opracowanie: Zespół Top Farms Agro